Drogie Dzieci!

 

Już minęło piękne lato -

znowu czas przekwitnąć kwiatom.

Kwitnie jeszcze wrzos - bo wrzesień

nowe nam radości niesie

Chyba każdy jest wesoły,

że powraca znów do szkoły.

Jakiś pierwszak w kącie stoi -

czy mu smutno, czy się boi?

Weź za rękę go, kolego,

przecież bać się nie ma czego!

Nasza szkoła lubi dzieci

czas nauki szybko zleci.

zobaczycie, że mam rację:

już za dwieście dni wakacje!

 

Najlepsze życzenia uczniom szkoły w Młodowicach

przesyła Patronka Ludmiła Marjańska.

                    Warszawa 1 września 2003

 

 

Pocztówka z Grecji – Rodos

 

Po kolei najeżdżali tę wyspę    

(choć nikt ich o to nie prosił!)

Rzymianie, Joanici, Turcy, Niemcy i Włosi.

 

Teraz inni najeźdźcy samolotami tu lecą,

a w gromadzie Polaków i my chcemy

zobaczyć co nieco.

 

Wyspę długą  jak ryba zmywa

morze jak szafir czyste,

na skałach wznoszą się domy,

a brzegi są kamieniste.

   

Joanici - zakon rycerski - wznieśli tę twierdzę

na skałach,

dziś na Starówce w Rhodos można zwiedzać

ten pałac.

O pięknie wyspy Rhodos można pisać bez końca

ale czas pożegnać się z morzem i złapać (na zapas) słońca.

 

I na znak, że tu była

podpisuje Ludmiła.

 

27.08 – 2.09.2001

 

Pocztówka z Turcji

 

    *       *       *

Pełna wrażeń i emocji

jechałam do Kapadocji,

bo to jest kraj z górskiej baśni

(mapa wszystko wam wyjaśni).

Chciałam dłużej zwiedzać,

ale czas jechać do Pamuk –Kale

(znaczy Bawełniana Twierdza)

bo historia to potwierdza,

że turecki naród przecie

z licznych wojen znany w świecie.

Ale teraz inne czasy – tutaj białe

są tarasy,

słońce pali, a w mej

głowie nic,

więc resztę wam opowiem.

 

Trzy promyki od słonka

Przesyła wam Patronka!

 

8-15 maja 2002

 

Pocztówka z Kenii.

 

Polskę lepiej się oceni, gdy się znajdzie człowiek w Kenii.

O Afryce każdy marzy, a tu można się usmażyć;

jest 40 stopni w cieniu, więc się poci nawet leniuch.

I w Bałtyku – moim zdaniem – lepiej jest niż tu w Oceanie.

Rano odpływ – woda znika – tylko algi, trochę piachu,

bardzo dzika ta Afryka ale żyje się bez strachu,

bo Murzyni bardzo mili dla Majki i Babci Lili.

 

21 marca 2000 blisko Mombassy