Szkoła miłości
W Szkole Podstawowej w Młodowicach, noszącej imię
Ludmiły Marjańskiej, odbyły się uroczystości z okazji Dnia Matki, Dnia Dziecka i
Dnia Ojca. Gościem honorowym święta była sama poetka - matka chrzestna szkoły. W
programie, nazwanym Mama, tata i ja, dzieci recytowały i śpiewały poezję
L. Marjańskiej, do kompozycji nauczycielki Alicji Skrabalak. Na zaproszenie
swoją obecnością odpowiedziała znaczna część ojców i prawie wszystkie mamy.
Uroczystość odbyła się na tle portretów rodzinnych, wykonanych przez dzieci, a
zakończyła się piosenką Nie ma jak u mamy, bo przecież dom zawsze kojarzy
się z mamą.
Ludmiła Marjańska z zachwytem mówiła o dzieciach, nauczycielach i szkole: -
Myślę, że szkoła, której mam zaszczyt być patronką, to jest mój „Nobel". Nigdy
nie przepuszczałam, że spotka mnie coś takiego w życiu. Za każdym razem, kiedy
tu przyjeżdżam, wydaje mi się, że dzieci są jeszcze lepsze i jeszcze wspanialej
przygotowane. Dzisiaj była ogromnie wzruszająca uroczystość, która może być
szkołą miłości rodzinnej. Pokazuje jak matki mają docenić dziecko, jak mają
odpowiedzieć na uczucie miłości i jak ojcowie mają kochać dziecko.
- Mieliśmy poczucie, że coś dobrego udało się nam osiągnąć, jakąś niezwykłą
wspólnotę. Z jednej strony była świadomość „kruchości naszych dni", a z drugiej
tej mocy, jaką daje szczere, otwarte serce dziecka i wzruszenie rodziców -
powiedziała nam polonistka Maria Ryzner-Feduniewicz.
ŁW